sobota, 10 maja 2014

Jak stosować KLEJ VIKOL w decoupage?

Pytanie o klej do decoupage jest jednym z najczęściej zadawanych w internecie. Wcale nie zadają go tylko Ci, którzy dopiero zaczynają przygodę z decoupage. Sama eksperymentuję z wieloma klejami i cały czas kombinuję :) No a dziś krótkie wyjaśnienie jak stosować KLEJ VIKOL/WIKOL w decoupage.

Jak stosować klej vikol w decoupage? Porady i wskazówki deocupage.

Często o to pytacie. "Czy w  decoupage można stosować klej wikol?". Odpowiedź - jak najbardziej można. 
Ale nie jest to najłatwiejszy klej, bo wiadomo: wikol wikolowi nierówny. Ale wystarczy kilka prób, by bez problemu można było pracować na tym kleju w technice decoupage. 

Oto kilka zasad, o których należy pamiętać w przypadku WIKOLU:


  1. To BUDŻETOWA opcja - klej jest bardzo tani i można go kupić za kilka, kilkanaście złotych.
  2. To WYDAJNA opcja. Śmiało można przyjąć, że jedno opakowanie wikolu odpowiada ok. 2-3 opakowaniom klasycznego kleju do decoupage. 
  3. Klej jest szeroko DOSTĘPNY. Możesz go zakupić w każdym sklepie budowlanym, stolarskim, często w sklepach do decoupage. Nawet mieszkając w małej miejscowości nie ma problemu z jego dostępnością. 
  4. Występuje w wielu OPCJACH WIELKOŚCIOWYCH. Wikol można kupić już w niewielkich tubkach (jak klej szkolny) lub w dużo większych pojemnościach. Jeśli masz fantazję możesz go kupić nawet w kilkulitrowych wiadrach :)  To duża zaleta tego kleju dla osób, które jeszcze nie próbowały decu - jeśli ta technika nie przypadnie im do gustu, to nie będzie żalu za wydanymi pieniędzmi, ani problemu z niewykorzystanymi preparatami. 
  5. Wikol to bardzo GĘSTY klej. Konsystencją przypomina majonez. I bardzo często trzeba go rozcieńczać wodą. To główna zasada w stosowaniu wikolu w decoupage. Właśnie dlatego wikol może przysporzyć problemów. Zanim znajdziesz najlepszą proporcję, czekać Cię będzie kilka prób. To nie reguła, ale lepiej się na to przygotować. 

Klej wikol w decoupage. Jak stosować wikol w decu. Porady i wskazówki decu.

  1. Rozcieńczenie WODĄ powinno nastąpić mniej więcej w proporcji 2:1 (dwie porcje wikolu na jedną porcję wody). Napisałam "mniej więcej" bo w rozcieńczaniu wikolu nie ma aptecznych proporcji. Trzeba po prostu próbować.
  2. Jeśli pojawia się PROBLEM Z MARSZCZENIEM SERWETEK, które nie są doklejone do podłoża, to prawdopodobnie w kleju jest zbyt dużo wody. 
  3. Jeśli klej NISZCZY SERWETKI i ciągnie motywy to jest zbyt gęsty i trzeba go jeszcze potraktować wodą. 
  4. Najlepiej miksturę wikolową PRZECHOWYWAĆ W SŁOICZKU (lub innym dającym się zamknąć pojemniku). Cały klej zmieszaj od razu z wodą (tylko porządnie!) i gotową mieszankę będziesz mieć zawsze pod ręką :)

Może się tak zdarzyć, że wikol nie przypadnie Ci do gustu. Nie przekreślaj go jednak i pozostaw go do "klejenia na żelazko". Do tej techniki nadaje się idealnie! 

Osobiście do mniejszych motywów stosuję klasyczny klej do decoupage, ale do klejenia na żelazko używam tylko wikolu. I bardzo go lubię :)

Mam nadzieję, że post przypadł Wam do gustu i ktoś z niego skorzysta :) 

Czekam na Wasze uwagi dostyczące wikolu: czy stosowaliście, czy stosujecie, czy lubicie? Jestem bardzo ciekawa! 


Eco manufaktura blog decoupage i handmade


16 komentarzy:

  1. Nie pomyślałam o tym, aby stosować wikol do klejenia na żelazko. Dobry pomysł, tani

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie dlatego lubię vikol i decouapage. Można używać specjalistycznych materiałów, ale spokojnie można sobie poradzić na tanich zamiennikach. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. To prawda, że vikol vikolowi nie równy. Zdarzyło mi się zastosować vikol, który po wyschnięciu pozostał biały. Musiałam wszystko robić od nowa. Dla mnie najlepszy okazał się ten najtańszy w czarno-żółtej tubce.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Też kiedyś tak miałam - vikol pozostał przezroczysto-mleczny. Nałożyłam sporą warstwę, więc dostałam nauczkę, żeby nie szarżować z tym klejem :) Dziękuję Ci serdecznie za komentarz!

      Usuń
  3. Ja mam taki zakupiony w artshopie. Jest juz nieco rozcienczony i nie jest tak bardzo gesty, ale nie jest tez wodnisty Jest idealny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szymka to już poziom wyżej. Dobrze wiedzieć, że ten vikol jest lżejszy i bardziej "artystyczny". Słyszeliście: SZYMKA A poleca vikol zakupiony w sklepach plastycznych, który ma idealną konsystencję. Dzięki wielkie za komentarz :)

      Usuń
  4. Dziękuję za ten post :) Zaczynam dopiero przygodę z decu, bardzo mi się podoba, a faktycznie wszystkie serwetki przyklejane wikolem marszczyły się bardzo.Teraz wiem, że za bardzo rozcieńczałam 1:1.
    I o żelazku nie wiedziałam :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efka to ja dziękuję za Twój komentarz! To olbrzymia przyjemność jak ktoś może skorzystać z porad, znaleźć odpowiedzi na swoje pytania i wymienia sie swoimi doświadczeniami :) Trzymam kciuki za Twoje prace decouapge! Pozdrawiam :*

      Usuń
  5. Stosuje tylko wikol do decoupage a także do wielu innych rzeczy. Jest tani, wydajny. Świetny do klejenia papieru,karton itp. Choć pamiętam, że na początku strasznie mi sie marszczyły serwetki. Samemu trzeba faktycznie wypraktykować proporcje rozcieńczenia kleju. Fajnie, że o tym piszesz. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eve też przechodziłam przez ten koszmarek :) Marszczenie serwetek, niszczenie pracy i dokładanie sobie roboty. Najgorzej, że stosowałam się do internetowych zaleceń, a wychodziło bezndziejnie. Podejrzewam więc, że Ci którzy stosują się do moich zaleceń też mogą rwać włosy z głowy, przeklinając ten wpis :) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
    2. Co za postęp ....bo ja na początku kleiłam serwetki na kurze białko i było Ok

      Usuń
  6. Na zelazko znaczy ze mozna prasowac? Pytam bo szukam srodka ktory usztywni ozdoby szydelkowe

    OdpowiedzUsuń
  7. Super:) przydatny pościk...dopiero zaczynam przygodę z decu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dobrze usztywnia robótki szydełkowe ŁUGA czyli krochmal w płynie z dodatkiem vikolu ,sprawdziłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w jakiej proporcji ługa i wikol do robótek szydełkowych

      Usuń
  9. Zaczynam przygodę z serwerami i znalazłam stary vikol już nieco zbrylony ,ALE dolałam trochę gorącej wody i po potrząsaniu odzyskał płynność . Ciekawi mnie czy ten 2 lata przeterminowany vicol nada się�� Idę sprawdzać��

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że chcesz uczestniczyć w tworzeniu bloga. Ten blog jest dla Ciebie. Pole do komentowania tym bardziej :)
Jestem bardzo ciekawa Twoich opinii i pytań, więc śmiało korzystaj z opcji "Komentarzy"! Pamiętaj tylko by nie hejtować uczestników i nie spamować dyskusji - reszta (łącznie z krytyką :) bardzo mile widziana :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...